Sezon motocyklowy

Sezon motocyklowy już otwarty. U mnie przez jakiś czas był na tapecie motocykl dla męża. Potem został porzucony z braku czasu... I dalej nie postawiłam na nim żadnego krzyżyka, ale pamiętam o tym hafcie, cały czas kombinuję jak wydłużyć dobę by mieć choć godzinkę dla krzyżyków... Na razie nic nie wymyśliłam. Za to pokażę Wam jak przybywało naszego motocykla od "początku" tegorocznego sezonu...


Stan na 23 marca 2017 r. 

Stan na 28 marca 2017 r.

Stan na  29 kwietnia 2017 r.

Tak wygląda motocykl dziś (właściwie wczoraj, bo fotka robiona późnym wieczorem). Niewielkie postępy, ale są. I to jest dla mnie najważniejsze.





Tak swoją drogą będzie chyba najdłużej wyszywany obrazek, a wcale nie ma jakiś takich wielkich rozmiarów... ech...
Czytaj dalej...

Cukier i śmietanka

I stało się! Zaspałam z publikacją. Miał być post opublikowany w sobotę, u mnie jest dziś. Mały poślizg, ale myślę, że będzie mi wybaczone.
Udało się. Skończyłam ostatni obrazek SAL'u "Tea Time". Tym razem słoiczki z cukrem i śmietanką. Będę monotematyczna, ale cóż innego mam napisać. Hafcik haftowało się "raz, dwa". Choć u mnie było to na raty, praca, dom, praca i mikro-czas na krzyżyki. Udało się. Cały obrazek prezentuje się świetnie. Będzie ozdobą na mojej ścianie w kuchni.

Na razie fotki z toku powstawania i gotowego hafciku.



A tak prezentuje się gotowy obrazek:



Jak tylko go oprawię to się oczywiście pochwalę, ale musicie mi dać trochę czasu.
Czytaj dalej...

Urodzinowe Candy Rękodzielnika


Odkąd przepadłam w świecie kolorowych nitek, igieł, drutów, szydełek minęły już lata. A dzień w którym zaczęłam swój pierwszy 'projekt' pamiętam tak dobrze, jakby to było dzisiaj. Równie dobrze pamiętam dzień, w którym powstał ten blog.
1 czerwca 2013 r. opublikowałam pierwszy post <klik>. Pokazałam w nim swój pierwszy szalik jaki zrobiłam na drutach. A potem już jakoś tam z górki jak posypały się kolejne projekty i kolejne posty. Grono blogowych znajomych również się powiększyło i powiększa. Co mnie bardzo cieszy i bardzo dziękuję wszystkim za to, że tu zaglądają, czasem coś napiszą o tych moich 'wypocinach'.
Były też chwile załamania, chwile w których chciałam to wszystko walnąć w piździu... ale nie potrafię. Jestem uzależniona tak od blogowania, jak i od moich zabawek.
Dlatego dziś bardzo Wam dziękuję za to, że jesteście ze mną tutaj. Że odwiedzacie, że komentujecie.
Mam nadzieję, że będziecie tutaj ze mną dalej.

I żeby nie było, że tak tylko sobie piszę to dziś z okazji 4-tych urodzin Rękodzielnika ogłaszam małe rozdanie.



Zasady:

  • Jeśli jesteś blogerką w komentarzu pod tym postem zgłoś chęć udziału w candy i zostaw namiary na siebie (adres bloga i @). 
  • Jeśli nie jesteś blogerką w komentarzu pod tym postem zgłoś chęć udziału w candy i zostaw swoje imię i @. 

Na Wasze zgłoszenia czekam do 30-go czerwca br.
Nagroda? Prezent niespodzianka. Do rozdania mogą się zapisywać również osoby z zagranicy.


ps. Będzie mi miło jeśli banerek zawita na Waszych blogach.

Czytaj dalej...

Dylematy

Mniej mnie i tutaj, i na FunPage. Wszystko za sprawą pracy, ale nie tylko. Pracuję nad dwoma projektami. A oprócz tego od 2 tygodni przekopuję się przez czeluści Internetu w poszukiwaniu jakieś fajnego wzoru dla mojego drugiego siostrzeńca. Czas nagli, bo malec za niedługo będzie już na świecie, a ciotka w proszku. Po za kanwą, nie ma nic. Zero pomysłu. Pierwszą metryczkę dla Filipka zrobiłam na Aidzie (oczywiście nie spisałam sobie rozmiaru). Były to buciki (zdj. poniżej). Dla jego brata chcę zrobi metryczkę w podobnym tonie, ale nie tę samą. I tu się zaczęły schody. Bo nic mi się nie podoba, nie pasuje. W ogóle najchętniej wyszyłabym dwie nowe metryczki dla obu braci.



Może Wy mi pomożecie? Coś podpowiecie? Ja już nie mam pomysłu. Zapędziłam się w kozi róg i nie potrafię z niego wyjść. 
W ogóle muszę "ukraść" tę gotową metryczkę żeby poprawić datę, bo co ją widzę to mnie to strasznie mierzi. 

Czytaj dalej...

Ciasteczko

I mamy przedostatni obrazek SAL-u TEA TIME. Tym razem ciasteczka. I podobnie jak ostatnio fotek z postępu prac nie ma. Bo haftowałam na szybko, w ostatniej chwili.
Ważne,ze jest fotka z końcowego efektu. I powiem Wam, że jestem w szoku jak szybko minął ten SAL. To już przedostatni obrazek. WOW!!!


Minął miesiąc. Dokładnie dziś mija gdy pracuję. Praca ok. Współpracuję ze świetnymi ludźmi. Do tego Grażynka z którą mam przyjemność dzielić pokój to przewspaniała osoba. Oby więcej było takich ludzi. Uwielbiam ją i życzę Wam byście i wy mieli takich kolegów/koleżanki w pracy jak ja. Przyznam się Wam, że gdyby nie ona to chyba bym już uciekła. Masę tam pracy, nauki. Ale pomału daję radę i wychodzę na prostą. Wiem już na pewno że 3 srok (a właściwie 4 - doliczając Rękodzielnik) za ogon trzymać się nie da. W związku z czym maj będzie na pewno miesiącem zmian.
A co do zmian pochwalę się Wam moją metamorfozą. Zamarzyła mi się tęcza na głowie... więc ją mam!!! Fryzurkę i te cudne kolorki mam za sprawą Marty i jej ekipy z salonu Awangarda (który gorąco Wam polecam).

Prawy bok

Lewy bok

Tył

Czytaj dalej...
Rękodzielnik Marty © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka