Blogowy urlop

Za tydzień zaczną się szkolne wakacje. A ja postanowiłam sobie zrobić wakacje nieco wcześniej.
Jak sami pewnie zauważyliście nie piszę ostatnio notek tak często jak kiedyś.
Ani nie mam czasu, ani nie mam co pokazać (bo nie mam czasu), ani też za bardzo chęci by tutaj zaglądać.
Bloga nie będę zamykać, bo wiem, że ta "niemoc" jest chwilowa, dlatego ogłaszam wszem i wobec, że biorę URLOP od blogowania...



Wrócę, może we wrześniu. Udanych wakacji kochani.

Czytaj dalej...

Ślubna metryczka

Jedna z dwóch ślubnych metryczek nad którymi w wolnych chwilach pracuję (a uwierzcie mi, że jest ich nie wiele w ostatnich dniach) w końcu ukończona.
Wyhaftowałam napis i datę.  Tym razem postawiłam na dwa kolory ciemnego brązu (DMC 3371 i DMC3031). Wydaje mi się, że napis świetnie wkomponował się w ten haft. Tym bardziej, że okazało się na samym początku, ze to mikrusik jest! Bo to wzór raczej na kartkę.

Nie zagaduję tylko pokazuję, a sama wracam do hafcenia... Z niczym nie zdążam, a mam jeszcze jedną metryczkę do wyhaftowania!


 Dane techniczne:
Materiał: AIDA 14ct
Nici: DMC (2 nitki) 
Ramka: złota ramka wygrzebana gdzieś w domu (pewnie kupiona w Leroy Merlin)
Passepartout: Białe (Leroy Merlin)
Wymiary obrazka: gapa zapomniałam zmierzyć
Wymiary ramki: 21 x 29,7 cm


I jeszcze foteczka z bliska. 
W oryginale róża ma być haftowana jedną nitką. Ja wyhatowałam ją dwoma nitkami. 


Czytaj dalej...

Wyzwanie czytelnicze #3 "Nie mów nikomu"

Po ostatniej książce musiałam sobie zrobić kilkunastodniowy oddech. A po nim sięgnęłam po "Nie mów nikomu" Harlana Cobena. I jestem zachwycona! Dawno już tak nie pochłaniałam książki jak tę.
Thriller no wg mnie nie do końca, bardziej mocno trzymający w napięciu kryminał, ale to i tak nie ważne. Ważne, że się nie zawiodłam. Książka trzymała w napięciu do ostatnich stron. Rewelacyjnie się ją czytało. Gdy już myślałam że wiem co i jak, okazywało się, że się pomyliłam, a to rozbudzało moją ciekawość i tak książkę pochłonęłam w 3 dni! Także szydełko i igła musiały poczekać. Ta książka była ważniejsza...


Przyznam, że to pierwsza książka tego autora jaką przeczytałam i z całą pewnością nie będzie ona ostatnia. Na półce już czeka kolejna...

A wy znacie Cobena? Jakie jego książki polecacie???
Czytaj dalej...

5-te urodziny bloga

Dacie wiarę, że to już 5 lat!
Pięć lat prowadzę tego bloga. Od ponad pięciu lat coś tam sobie dłubię i pokazuję co mi z tego wyszło. A w blogosferze jestem już dużo, dużo dłużej... Pierwszego bloga zaczęłam pisać w 2003 roku. Nie ma już chyba po nim śladu (i w sumie lepiej żeby tak było).

Przez te pięć lat poznałam wiele fajnych babeczek, które tworzą cudeńka różnymi technikami.
Dziękuję Wam kochani, że od tych 5 lat jesteście ze mną i mam nadzieję, że będziecie przez kolejne lata...



Nie będę ogłaszać żadnych Candy, konkursów itp. bo najzwyczajniej w świecie nie mam na to czasu. Za to mam małą urodzinową prośbę. Byście polubili mojego Fan Page na Facebooku - https://www.facebook.com/rekodzielomarty/ - będzie mi bardzo miło jeśli polubicie i udostępnicie dalej.

Ja wracam do haftowania. Miłego dzionka :)

Czytaj dalej...

Wyzwanie czytelnicze #2 :Tygrysie Wzgórza"

Druga pozycja na mojej liście przeczytanych książek w tegorocznym wyzwaniu czytelniczym to "Tygrysie Wzgórza" Sarity Mandanna.



I cóż mogę o niej napisać?
.
..
...
Prawda jest taka, że zmęczyłam tę książkę. A może ona mnie zmęczyła? Sama już nie wiem... Jest na okładce ładnymi różowymi literkami napisane "Indyjskie Przeminęło z wiatrem"... To nie, musiałam sama się przekonać... A przecież wiem, że nie lubię romansideł. Ech...
To była chyba najdłużej czytana przeze mnie książka. Te 466 stron czytałam ponad 2 miesiące! Masakra. Nawet nie chce mi się pisać co tam znajdziecie, dlatego pozwolę sobie nieco ułatwić życie i dzięki opcji "Kopiuj-Wklej" nieco wam przybliżę co tam na tych kartkach zapisano...

"Koniec XIX wieku, południowe Indie. Nad brzegiem strumienia zjawiskowo piękna Dewi i jej przyjaciel Dewanna beztrosko się bawią. Są nierozłączni niczym ziarenka kardamonu.
Kilka lat później Dewi poznaje Maću, sławnego pogromcę tygrysa. Ta chwila zmienia wszystko. Dziewczyna już wie, że nie pokocha nikogo innego. Kiedy w sercu Dewanny budzi się uczucie do Dewi, sprawy przybierają tragiczny obrót…

Zapierające dech w piersiach opisy nieprzeniknionej dżungli, łagodnych wzgórz i plantacji kawy tworzą egzotyczne tło sagi o sile namiętności i przeznaczenia.*"

Nie napiszę,że jej nie polecam, bo nie jestem znawczynią romansów. Nie lubię ich. Nie czytam (po za tą) więc nie czuję bym mogła wydawać o niej jakieś opinie... Dla mnie nijaka, przedłużająca się...




* źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/103346/tygrysie-wzgorza
Czytaj dalej...
Rękodzielnik Marty © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka