Dylematy

Mniej mnie i tutaj, i na FunPage. Wszystko za sprawą pracy, ale nie tylko. Pracuję nad dwoma projektami. A oprócz tego od 2 tygodni przekopuję się przez czeluści Internetu w poszukiwaniu jakieś fajnego wzoru dla mojego drugiego siostrzeńca. Czas nagli, bo malec za niedługo będzie już na świecie, a ciotka w proszku. Po za kanwą, nie ma nic. Zero pomysłu. Pierwszą metryczkę dla Filipka zrobiłam na Aidzie (oczywiście nie spisałam sobie rozmiaru). Były to buciki (zdj. poniżej). Dla jego brata chcę zrobi metryczkę w podobnym tonie, ale nie tę samą. I tu się zaczęły schody. Bo nic mi się nie podoba, nie pasuje. W ogóle najchętniej wyszyłabym dwie nowe metryczki dla obu braci.



Może Wy mi pomożecie? Coś podpowiecie? Ja już nie mam pomysłu. Zapędziłam się w kozi róg i nie potrafię z niego wyjść. 
W ogóle muszę "ukraść" tę gotową metryczkę żeby poprawić datę, bo co ją widzę to mnie to strasznie mierzi. 

Czytaj dalej...

Ciasteczko

I mamy przedostatni obrazek SAL-u TEA TIME. Tym razem ciasteczka. I podobnie jak ostatnio fotek z postępu prac nie ma. Bo haftowałam na szybko, w ostatniej chwili.
Ważne,ze jest fotka z końcowego efektu. I powiem Wam, że jestem w szoku jak szybko minął ten SAL. To już przedostatni obrazek. WOW!!!


Minął miesiąc. Dokładnie dziś mija gdy pracuję. Praca ok. Współpracuję ze świetnymi ludźmi. Do tego Grażynka z którą mam przyjemność dzielić pokój to przewspaniała osoba. Oby więcej było takich ludzi. Uwielbiam ją i życzę Wam byście i wy mieli takich kolegów/koleżanki w pracy jak ja. Przyznam się Wam, że gdyby nie ona to chyba bym już uciekła. Masę tam pracy, nauki. Ale pomału daję radę i wychodzę na prostą. Wiem już na pewno że 3 srok (a właściwie 4 - doliczając Rękodzielnik) za ogon trzymać się nie da. W związku z czym maj będzie na pewno miesiącem zmian.
A co do zmian pochwalę się Wam moją metamorfozą. Zamarzyła mi się tęcza na głowie... więc ją mam!!! Fryzurkę i te cudne kolorki mam za sprawą Marty i jej ekipy z salonu Awangarda (który gorąco Wam polecam).

Prawy bok

Lewy bok

Tył

Czytaj dalej...

Dla Karolka

Mały Karolek to synek mojej Kuzynki. Urodził się w styczniu, ale nam udało się go poznać dopiero w "majówkę". Najpierw chora byłam ja, potem się małżonek pochorował... I jakoś tak nie składało się. Ale w końcu się udało i poznaliśmy maluszka. Nie byłabym sobą gdybym nie przygotowała małego upominku dla Karolka. Rodzice mają swój (z okazji ślubu <klik>), a teraz Karolek ma swoją pamiątkę.
Troszkę mi zajęło jego tworzenie, bo gdy dopadło mnie grypsko nie miałam siły by utrzymać tamborek i igłę. Potem pracowałam na raty, bo pogodne marcowe dni wykorzystywałam na prace w ogródku przed domem. W końcu udało się skończyć, skompletować passe i ramkę. Nawet umówieni już byliśmy i bach... Chłopisko się moje pochorowało, niby już choroba na resztach oparach hulała u niego, ale za to maluch był świeżo po szczepieniu i postanowiłam, że wizytę przełożymy. Ale jak to mówią co się "odwlecze to nie uciecze", w końcu ramka nóg nie dostała i grzecznie sobie czekała na nowego właściciela.
W "majóweczkę" udało się spotkać i poznać małego Karolka. Przesłodkie dziecko i te jego wielkie oczy. Teraz już mogę moje małe dzieło pokazać światu. Oto i ono:




Dane techniczne:
Wzór - zaczerpnięty z Pinterest, ja zrezygnowałam z cieni i wydaje mi się, że i bez nich miś wygląda świetnie   
Materiał - Lugana Murano 32 ct
Nici - DMC (podwójna nitka + backstitch)
Wielkość haftu (misia z kaczuszką): 11,2 cm x 15,5 cm
Oprawa: Biała ramka (21x29,7) + niebieskie passe partout (15x21)




Czytaj dalej...
Rękodzielnik Marty © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka