Tłusty czwartek

Dziś tłusty czwartek, a ja leżę w łóżku, bo przegrałam z przeziębieniem. Nie mam prawdziwego pączka za to znalazłam taki szydełkowy... Zastanawiam się czy nie zrobię go sama ;)


Jak widać na obrazku pączusie są z Drops Design. I jest tam wzór jak takie niekaloryczne cudeńko zrobić.
Zastanawiam się czy nie spróbować. Na forach widziałam, że nie które dziewczyny korzystają z tej strony. Mają oni także sklep ze swoimi włóczkami, więc można kupić też potrzebne materiały. Całkiem fajne rzeczy można na tej stronie znaleźć. Kto wie może spróbuję...
Czytaj dalej...

Melanżowa serwetka

Skończyłam. W końcu, ciężko mi szło. Postanowiłam zrobić serwetkę na stoliczek dla mojej koleżanki. Stolik jest jej nowym nabytkiem, więc świetnie się złożyło... Postanowiłam, że coś jej zrobię. Sęk w tym, ze zaczynałam chyba 3 razy i ciągle mi się coś nie podobało. Trzy różne wzory i każdy po 1/3 prułam, bo to nie było to.
Aż w końcu znalazłam wzór w najnowszym nr Diana Robótki 1/2014. Miałam sobie zrobić wolne na urlopie, ale nie udało się i wzięłam szydełko ze sobą. Gdy wróciłam do domu dokończyłam serwetkę i ciut zmieniłam wykończenie serwetki. Efekt końcowy bardzo mi się podoba. Mam nadzieję, że wam i nowej właścicielce serwetki także ;)

Gotowa serwetka - szerokość 43 cm 

Tak prezentuje się na moim stoliczku



Czytaj dalej...

Moja pierwsza WIELKA podróż motocyklowa cz.I

Za oknem pogoda iście wiosenna. Słonko świeci, niebo ukazuje swoje bezchmurne oblicze, aż chce się by przyszła już wiosna... by moc dosiąść dwukołowego rumaka i ruszyć w siną dal...

Dziś pokażę Wam jedną z moich pierwszych podróży na naszej zielonej Niuni, która odbyła się w 2010 roku. W jeden dzień udało nam się zawitać do Zatoru i do Inwałdu.

Początek naszej motocyklowej eskapady przeniósł nas w czasie do epoki prehistorycznej. Musze powiedzieć, że naprawdę fajnie było spacerować po alejkach DinoParku. A wszechobecne dookoła dzieciaki, które co chwilę wybuchały eksplozjami "wow!" i interaktywne prehistoryczne stwory jeszcze bardziej potęgowały odczucia. Zresztą zobaczcie sami...







I Wam się podoba? A może ktoś z Was był w DinoZator Landzie???
Mam nadzieję, że spodobają Wam się takie blogowe odskocznie od robótek, tym bardziej, że wraz z nadejściem wiosny i lata z pewnością będę ciut mniej szydełkować... W następnej notce pokażę Wam drugą część tego wypadu, czyli Park Miniatur w Inwałdzie.


* Zdjęcia zostały obrobione w mini kolaże za pomocą PhotoFancy, są to zdjęcia mojego autorstwa.
Czytaj dalej...

Nadchodzą zmiany

Ja już po urlopie, wykańczam serwetkę na nowy stolik dla Dagi. Jeszcze tylko obrobić boki, wykrochmalić i będę się nią chwalić, ale to za "chwilę".
A tymczasem wymyśliłam sobie, by nieco odświeżyć wygląd bloga. Ponadto ostatnio robiłam porządki ze zdjęciami i mam ich troszkę. Postanowiłam, że co nie którymi się tutaj z wami podzielę. Żadna ze mnie fotografka, cykam gdzie i czym popadnie, ale nie są najgorsze.
Niektóre osóbki, które tutaj zaglądają wiedzą, że mój narzeczony jakiś czas temu zaraził mnie miłością do motocykla. Uwielbiam z nim jeździć, poznawać nowe miejsca... Niestety nie zawsze pogoda jest łaskawa, ale w zeszłym roku udało nam się objechać całe Bieszczady (następnej notce pokażę wam fotki). W tym roku też mamy ambitne plany na wakacyjną podróż, ale nic więcej nie pisze by nie zapeszyć. Myślę, że takie notki z naszych wypadów nieco ożywią bloga...

Tymczasem uciekam szykować małe co nie co na moje jutrzejsze imieninki.
Czytaj dalej...

Ferie

W szkołach dzieciaki mają albo miału już ferie, czas przyszedł na moje małe ferie. Tak więc do 21 lutego bez odbioru...
Ponieważ nie przepadam za sportami zimowymi, to zapewne szydełko znajdzie miejsce w moim bagażu tym bardziej, że zaczęłam serwetkę. Czuję, że sporo czasu mi ona zajmuję, bo co chwilę ją pruję :P

Tak więc miłego tygodnia moi drodzy i mam nadzieję, że w górach zastanę śnieżnobiałe stoki ;)
Czytaj dalej...

I kolejne CANDY skończone

Witajcie kochani.
Chyba słoneczko, które nas ostatnio rozpieszcza dało mi powera, bo zaczynam nadrabiać zaległości, kończę to zaczęłam... I tak skończona kolejna dla Perłowej Dziewczyny, który także wygrała w moim CANDY.

Perłowa Dziewczyna chciała by zrobić opaskę dla małej dziewczynki (powstała beżowa z czerwoną wstążeczką) i mitenki dla niej samej (kremowe z amarantowym kwiatkiem). Na mnie mitenki są lekko ciasne, więc mam nadzieję, że będą dobre. Oczywiście i z kolejna finalistką dogadałyśmy się co do nagrody, z racji że nie było wielu chętnych (tj. tylko te dwie dziewczyny to postanowiłam nieco zmienić reguły).


Wąska opaska
Mitenki


A tak się prezentuje na mojej rączce


Czytaj dalej...

Pierwsze nagrody Candy

Dziś zaprezentuję wam dopiero co skończone dwa dzieła, które wygrały dwie osoby. Wygrały ponieważ jako jedyne wzięły udział w Candy dlatego też zmieniłam zasady po ogłoszeniu wyników i prywatnie dogadałam z dziewczynami co by chciały dostać.

I tak dziś prezent dla Asi, a właściwie jej córci Milenki. I tak z myślą o tej małej ślicznotce powstały geterki i czapka myszki Miki ale w kolorze szary-róż.







A teraz zabieram się za dokończenie wygranej Perłowej Dziewczyny. Żeby skończyć w tym tygodniu i żeby wysłać dziewczynom paczuszki...
Czytaj dalej...
Rękodzielnik Marty © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka