Sandałki Michalinki

Dzięki uprzejmości mamy Michalinki dla której jakiś czas temu robiłam sandałki mogę Wam pokazać moje małe dzieło na modelce.
Modeleczka jest przeurocza i pięknie wygląda. Ale ja już nie zagaduję tylko pokazuję tę małą ślicznotkę. 

Taka jestem śliczna


Cukiereczek :) 

I jeszcze z bliska jak się prezentują na stópkach 



ps. Zdjęcia są własnością mamy Michaliny, która wyraziła zgodę na ich opublikowanie. 
Czytaj dalej...

Stópki Huberta

Nina poprosiła mnie o mały upominek dla pewnego małego panicza. Czasu było nie za wiele, więc musiało to być coś co nie wymaga dużych zakupów. Padło na wzór odcisków stópek. Musze przyznać, ze bardzo mi się ten wzór podoba i na pewno do niego powrócę jeszcze. Wraz ze stópkami miały być wyszyte: imię i data urodzenia. Przypadało mi także zakupienie kartki na chrzest (bo na tę okazję ma być metryczka), zapakowanie oraz wysłanie do małego Huberta.
Pakowanie sprawiło mi mega frajdę. Uwielbiam pakować. Miałam trochę pozostawianych ozdób z paczek jakie dostaliśmy na ślub (normalnie żal wyrzucać tak piękne ozdoby!!) to teraz się przydało.



Haftowałam na kanwie 18ct (nie wiem co to za firma bo kupiłam ją na metry) muliną DMC w dwóch kolorach niebieski i szarym. I właśnie pisząc notkę uzmysłowiłam sobie, że porobiłam fotki, ale zapomniałam zmierzyć obrazek :( A że zostało już wysłane to już nie zmierzę. Wiem za to że zakupiona była ramka 15x21 :) Do passe partout dokleiłam od siebie małe co nieco :)



Ale już nie przedłużając przejdźmy do zdjęć.

I gotowe 

Cały komplecik

Ramka zapakowana

Gotowe do wysłania

Mam nadzieję, że się Ninie podoba oraz, że spodoba się rodzicom małego Huberta :)
Czytaj dalej...

Kącik czytelniczy - książka nr 6

I książka nr 6 przeczytana. Skończyłam czytać na początku sierpnia jednak wciąż powracam myślami do tej historii. Muszę Wam powiedzieć, że to książka na szkolną "szóstkę z plusem"...

Książka o której dziś chcę wam napisać to książka w której poznamy życie dwóch kobiet, to historia opowiadana przez jedną z nich. O życiu w kulturze jaką my Polki mało znamy, która często nas bulwersuje... Ale tak samo może być w drugą stronę. Każdy ma swoją kulturę, tradycję i należy to uszanować. Jednego natomiast nie tłumaczy nic, żadna kultura, religia czy tradycja - morderstwa a tego w imię tradycji i religii dopuścili się bliscy jednej z kobiet. Sarbjit opowiada o swoim życiu, życiu swojej szwagierki, jej śmierci i o tym jak walczyła każdego dnia sama ze sobą zastraszana przez szwagra i teściową, żeby nic nikomu nie mówiła bo to hańba. "Wstyd" taki tytuł nosi ta książka i bardzo gorąco ją polecam fanom literatury faktu.

Źródło: lubimyczytać.pl

Czytaj dalej...

Bucik piesek

Dawno temu w wyniku eksperymentów powstał bucik. Tak bucik, bo powstał jeden... Nie wiem czemu, ale drugi za cholercię mi nie wychodził i sobie odpuściłam... no i gdzieś poszedł, bo go nigdzie nie ma... Zostały mi tylko fotki i naszła mnie ochota by może spróbować zrobić tym razem kompletną parkę bucików piesków.

Piesek z noskiem

Piesek z oczkami i buźką
Tylko który lepszy? 
Czytaj dalej...

Sandałki dla małej księżniczki Michaliny

Powstały na specjalne życzenie cioci małej księżniczki o imieniu Michalina. Życzeniem cioci Oli miały powstać sandałki białe z miętowym kwiatkiem. 
I takie właśnie są. 





Mam nadzieję, że się spodobają i że sprostałam prośbie cioci Oli. 
Zmykam i działam dalej bo pojawiło się troskę zamówień... 
Czytaj dalej...

Diagram za mulinę





Jakiś czas temu zrobiłam w Inspiracji spory zapas muliny. Przy okazji zakupów Edyta przypomniała letniej promocji DMC, wyjaśniła mi w jaki sposób uzyskać promocyjny diagram. Wróciłam do domu, wybrałam wzór który mnie interesował, wydrukowałam formularz i wysłałam...
Minęło ok półtorej tygodnia i wczoraj zajrzałam do skrzynki i czekała tam na mnie duża koperta z diagramem.
mi o











Ja wybrałam diagram z wzorami kuchennymi. Nie mam żadnych takich, a na pewno mi się przyda :)




W sumie jestem zadowolona :) może dla wielu będzie to niezbyt atrakcyjny "prezent", ale ja tam i tak się cieszę. Choć przyznać muszę, że przeglądając propozycje spodziewałam się czegoś bardziej ambitnego... ale dobre i to. Mnie się udało znaleźć wzór dla siebie :) Może i Wy coś znajdziecie ;) Promocja trwa do końca sierpnia.
Czytaj dalej...

Ostania dwójka z przodu...

Co prawda nie 23, bo już troskę więcej... ale to ostatnie urodzinki z dwójką z przodu... 
Ale ten czas zapindala, a pamiętam jakbym wczoraj miała 18-tkę... 





Czytaj dalej...

Kącik czytelniczy - książka 5

Dziś nieco inaczej... Ponieważ zapisałam się do "Międzynarodowego Kącika Czytelniczego" chcę Wam dziś przedstawić kolejna książkę. Jest to piąta książka jaką przeczytałam w ramach tego wyzwania. "Dziennik Helgi" Helgi Hoškovej-Weissowej to książka której chę dziś poświęcić post. Odkąd pamiętam z tematyką II wojny światowej jest mi bardzo po drodze. Tutaj mamy do czynienia z dziennikiem małej wówczas Helgi, która opisywała w zeszycie szkolnym. Lubię tę tematykę w książkach i filmach. Tutaj mamy do czynienia z dziennikiem dziecka, które pokazuje nam jak ono widziało świat w czasie II wojny światowej.



"Helga zaczyna pisać pamiętnik w 1938 roku. Ma wtedy osiem lat i mieszka z rodzicami w Pradze. Rodzina Helgi jest ofiarą pierwszej fali nazistowskiej inwazji – jej ojciec traci pracę, przed dziewczynką zamykają się drzwi szkoły, a cała trójka otrzymuje zakaz opuszczania mieszkania. Wkrótce dochodzi do pierwszych deportacji; zaczynają znikać przyjaciele i bliscy Helgi. Ona sama, wraz z rodzicami, przybywa do obozu w Terezinie, skąd po trzyletnim pobycie jej ojciec zostaje wysłany do Auschwitz. Niedługo potem Helga i jej matka również. Tymczasem wuj dziewczynki ukrywa pamiętnik, zamurowując go w ścianie. W obozie Auschwitz-Birkenau ginie ojciec Helgi. Dziewczynce i jej matce cudem udaje się przeżyć zarówno pobyt w obozie, jak i tułaczkę ostatnich dni wojny. Ostatecznie wracają do Pragi. Tam Helga, mając prawie szesnaście lat, uzupełnia dziennik o niespisane wspomnienia. Należy do nielicznej grupy Żydów pozostałych w mieście." (opis zapożyczony z lubimyczytac.pl)

Myślę że opis z Lubimy Czytać jak najbardziej przedstawia książkę, więcej nie chcę piszę, bo takie książki warto,a nawet (moim zdaniem)trzeba przeczytać... 
Czytaj dalej...

Breloczki - serduszka

Udało mi się wygospodarować chwilę więc na szybko chwalę się nowymi cackami.
Zawładnęło mną szaleństwo breloczkowe. Już jakiś czas temu powstały dwa breloczki - serduszka. Robiłam je posiłkując się wskazówkami Jagi. Muszę powiedzieć że wyszły bardzo fajnie. Jednego się już "pozbyłam", a właściwie został zagarnięty przez moją mamę... A drugi został komuś podarowany. I mam nadzieję, że się podoba ;)


Niebieskie serduszko zostało wykonane szydełkiem 1,75 włóczką Alize - Miss Batik w kolorze niebieskiego melanżu (kol. 3721). Bardzo lubię tę włóczkę, bo jest fajna w dotyku i bardzo dobrze się z nią współpracuje. 


Niebieskie serduszko

Różowe serduszko wykonane zostało szydełkiem nr 2,0. Do jego zrobienia wykorzystałam kordonek w kolorze różowym o nr 483. I to właśnie do serduszko zostało mi podkradzione przez mamuśkę, ponoć zostało dopięte do kluczy ;) 


Różowe serduszko


ps. A w sobotę proszę Was o trzymanie kciukasów za mojego męża i jego kolegów, bo biorą udział w Katorżniku... (szczegóły znajdziecie tutaj <klik>).
Czytaj dalej...

Nowy członek rodziny

Troszkę nie na temat, ale muszę się Wam pochwalić moim nowym członkiem rodziny. Dziś odebraliśmy pieska, którego zamówiliśmy już jakiś czas temu. Piesek rasy Akita Inu pochodzi z Hodowli Grodzki Zakątek. Zakochałam się w tej rasie po obejrzeniu filmu "Mój przyjaciel Hachiko". Zaczęłam zgłbiać historię tego psa (ponieważ film jest oparty na faktach), potem rasy i jeszcze mocniej się zakochiwałam. I przepadłam zamarzył mi się piesek takiej rasy. Do tej pory miałam wielorasowce. Choć raz zamarzył mi się pies z hodowli, z rodowodem. I jest. Przedstawiam Wam naszego maluszka. Będzie się wabił Akin.

Akin
A tak grzecznie jechałem całą drogę z przerwami na piciu i siusiu 

Czytaj dalej...
Rękodzielnik Marty © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka