Akin - 7 miesięcy

Dawno już nie pokazywałam Wam mojego sierściucha :) Akin rośnie i szkudzi, jak na szczeniaka przystało. Ale mimo to jest kochany :) Najlepszą zabawą (dla niego oczywiście, bo dla mnie już mniej) jest wynoszenie wszystkiego z piwnicy. Akin miał być w domu, ale życie i on sam zweryfikowało i urzęduje z naszym drugim psem na dworze. W domu obaj bywają gościnnie. Akin nie chce być w domu. Chwilę albo krótką drzemkę ok, ale nie dłużej bo wtedy go roznosi, podchodzi i zaczepia żeby już go puścić na dwór... W sumie mu się nie dziwię tam ma kawał placu i est niezależny. Jedynie co że wygląda tragicznie szczególnie przy tych ostatnich pogodach... jak nieboskie stworzenie :o byle do wiosny...

Grudniowe ważenie - mamy 26 kg ;) 
 Grudniowy spacerek








Tak troszkę urosłem, prawda? Tutaj <KLIK> macie notkę z listopada ;) dla porównania...

9 komentarzy :

  1. Słodki "maluch", prawdziwa kruszynka :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaki kochany! Chciałoby się wtulić w takie futerko :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow, oj urosłem !!!
    Kochany futrzak !!!
    U Ciebie na rękach wygląda jak misiaczek :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudny jest! Pewnie nieźle dokazuje ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że zechciałaś(eś) podzielić się ze mną swoją opinią ;)

Rękodzielnik Marty © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka