Odgrzebany projekt

Miał to być taki symboliczny pled. Pod koniec maja 2015 wyszłam za mąż i gdy w grudniu usłyszałam o tej inicjatywie od razu mi się ona spodobała. Tym bardziej, że jedną z motywacji był fakt, iż rok 2016 to był pierwszy pełny rok mojego małżeństwa. Niestety nie udało mi się skończyć pledu. Jedyne co udało mi się zrobić to utworzyć sobie tabelkę z temperaturą (mam ją na mailu, na szczęście nie straciłam tych danych gdy miałam awarie komputera). Dzięki czemu mogę go skończyć. A że remont trwa w najlepsze i nie wiele mam dni na spokojne chwile to postanowiłam nie zaczynać żadnego haftu tylko skończyć właśnie ten pled wraz z rozpoczętymi dwoma haftami.
I tak 3 stycznia 2017 pokazałam Wam nieskończony pled, a wyglądał on tak:
A dziś prezentuje się tak:
Jeszcze sporo pracy przede mną, muszę uzupełnić braki we moteczkach i będę brać się dalej do pracy.
Super wygląda, powodzenia!
OdpowiedzUsuńwygląda super! fajne kolory :)
OdpowiedzUsuńDziękuję
UsuńTrzymam kciuki za ukończenie, bo warto. Efekt będzie WOW 🙂
OdpowiedzUsuń