Muszę przyznać, że bardzo przyjemnie mi się haftuje elementy tego SAL-u. Trochę mnie irytują te 3 nitki (to taki mój eksperyment, jeszcze tyloma nie haftowałam i chyba raczej sobie odpuszczę następnym razem i 3 nitki i kanwę 14ct :P). Nie zmienia to faktu, że te wzorki są jakieś takie urocze i jakby same się haftują. Siadam do elementu i ciach jeden wieczór i jest! No tutaj może troszkę więcej czasu bo zaczęłam popołudniu i skończyłam coś koło 22. Na następny dzień dorobiłam tylko konturki. Te też nie są skomplikowane. Wydają się na wzorze takie kwadratowe, ale w rezultacie są taką "kropką nad i".
 |
Mały kolaż z postępami pracy nad chlebkiem i dżemikiem. |
Ten haft wzbudził we mnie wspomnienia z harcerstwa. Na obóz harcerski zostałam zaopatrzona przez mamę w dżem. Nie byle jaki dżem, bo taki swojski, robiony właśnie przez moją mamuśkę. I nie jakiś tam truskawkowy czy morelowy. O nie taki by nie zrobiła wśród kolegów furory. To były dżem z jagód i borówek, które oczywiście zbierała moja mama. Był pyszny! Nawet dziś po tylu latach pamiętam jego smak i łudzę się co roku, że mama jeszcze kiedyś zrobi taki dżemik...
Bo o ile nie przepadam za połączeniem pieczywa z dżemem to ten dżemik i świeża chrupiąca bułeczka to jest niebo w gębie...
No, ale na razie pozostaje mi pomarzyć, a Wam pokazać efekty mojej pracy. W swoim obrazku wprowadziłam małą zmianę. Chodzi o napis na etykiecie dżemiku, zamiast czarną nitką zrobiłam go w kolorze niebieskim, jakoś tak mi się kojarzy bardziej z pisakiem do opisywania etykiet...
 |
Gotowe |
To już pół roku jak haftujemy te elementy. Jeszcze tylko trzy i koniec... Ależ ten czas szybko leci. Pamiętam jak dopiero co zaczynałam pierwszy obrazek z torcikiem. A tu już prawie koniec...
 |
6 miesięcy za nami |
Uwielbiam wzorki SODy, szczególnie te kuchenne. Super wyszło :o)
OdpowiedzUsuńPrzyznam, że i ja je lubię. Może nie uwielbiam, bo to w sumie chyba pierwszy SOSowy haft jaki haftuje, ale jak przeglądam wzorki SODy to zachwycam się za każdym razem.
UsuńPięknie wyszło. WOW :) Pozdrawiam cieplutko :)
OdpowiedzUsuńDziękuję
UsuńPiękny hafcik powstaje! Och, dżem na świeżej bułeczce to jest to! I to taki robiony domowym sposobem!
OdpowiedzUsuńOj tak taki domowy jest najlepszy. Ja mam wciąż w pamięci ten jagodowy robiony przez moją mamę... kto wie może jeszcze kiedyś mi zrobi :P
UsuńŚwietny hafcik. Wiadomo, dżemik z chlebem i masełkiem jest super.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie :*
Dziękuję ;)
UsuńBardzo dobrze Ci poszło :) czekam na Twoją fotkę na maila ;) całusy!
OdpowiedzUsuńDziękuję. Właśnie do ciebie wysłałam fotkę ;)
UsuńŚliczny hafcik. Ależ mi smaku narobiłaś tymi opowieściami o dżemie. :)
OdpowiedzUsuńAniu a jakiego smaka na maminy dżem sobie narobiłam haftując ten element i pisząc notkę
UsuńBaaardzo smakowity hafcik:)
OdpowiedzUsuńŚlicznie wyszło!
Oj tak :D
Usuńcałkiem smaczny hafcik :)
OdpowiedzUsuńOj i to bardzo ;)
UsuńMmmm słodkości tu u Ciebie Marta a ja próbuję pościć :P
OdpowiedzUsuńfajnie wychodzą te krzyżykowe szczegóły. bardzo kobiecy design :)
Ooo tak ;) Musze przyznać, że strasznie mi się sodowe obrazki podobają ;)
UsuńSuper!
OdpowiedzUsuńhttp://przystanek-klodzko.pl/
Jejku już 6 miesięcy ! Rzeczywiście czas pędzi. Śliczny hafcik.
OdpowiedzUsuńDokładnie 6 miesięcy za nami. Czas zaiwania strasznie... Dopiero był Sylwester, a tutaj już marzec :o
UsuńŚwietny hafcik :) Wzory SODY są takie urocze.
OdpowiedzUsuńŚlicznie :)
OdpowiedzUsuń