Sikorki - odsłona pierwsza

W międzyczasie gdy czekałam na włóczkę do kocyka (brakło mi, źle wyliczyłam ilość motków) pochłonął mnie mój mały warzywniaczek, po tych deszczach i ociepleniu wszystko fajnie wzeszło, ale razem z sadzonkami urosły też chwasty. Było tego tyle, że przez dwa dni po pracy walczyłam z niepożądaną roślinnością. Ale nie o ogródkach dziś chce napisać.

Jakiś czas temu po udanej próbie haftowania baloników postanowiłam wyhaftować coś większego. Wyboru dokonała moja mama, bo to dla niej tworzę to małe dziełko. Obrazek Archibald'a Thorburn'a "Sikorki na oście" znalazłam w 2 numerze "Kramu z robótkami". Ja nazywam obrazek po prostu SIKORKI.
Oczywiście zaraz pobiegłam po poradę do Edyty z Pasmanterii inspiracja. Dostałam wszystko co mi potrzebne, do tego małe wskazówki i zaczęłam. W przerwie od obrabiania serduszek stawiałam pierwsze krzyżyki. I tyle jest mojego dzieła. Mało? Dużo? Nie wiem. Ale wiem jedno haftowanie jest to bardzo uzależniające...


Na razie zrobiłam górę, zależało mi żeby zobaczyć jak szeroki będzie obrazek. Okazuje się, że materiał, który mam ma jeszcze dużo zapasu, więc nie potrzebnie się martwiłam ile zostawić marginesu po bokach.
Haftuję na AIDZIE 16 ct, muliną z Ariadny. Baloniki robiłam muliną DMC.



Oczywiście nie obyło się bez wpadek i w dwóch miejscach się pomyliłam, postanowiłam, ze zaimprowizuję i chyba nie najgorzej wyszyło. Muszę jednak uważać, bo im dalej tym bardziej widoczne na obrazku będą takie pomyłki. 

Tyle na dziś. Wracam do kocyka i serduszek, bo jego mały właściciel już jest z nami. Muszę się więc pospieszyć. 


ps. cholerka muszę zainwestować w dobry aparat... :/ 

6 komentarzy :

  1. Czy mało czy dużo? Wiesz, niektórym wydaje się może mało, ale domyślam się że to pracochłonne i czasochłonne więc w tym aspekcie dużo. Starasz się i chcesz by wyszło pięknie, a na to potrzeba czasu ;-). Działaj, działaj ;-)
    W komentarzu którymś pisałaś, że może ja się wezmę....wydaje mi się, że nie ogarnęłabym tematu :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też mi się tak wydawało, a wbrew pozorom to nic trudnego :)

      Usuń
  2. Hi, hi faktycznie, zdjęcia są zbyt mało wyraźne, ale widać, że już całkiem dużo wyhaftowałaś!
    Mają też swoją zaletę - nie widać dokładnie krzyżyków:)
    Dobrze Ci idzie! Trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Spróbuję zrobić fotkę aparatem cyfrowym, a nie tym z komórki

      Usuń
  3. Piękny obrazek i pracochłonny naprawdę.
    Ale efekt będzie fantastyczny.

    PS. Dziękuję za życzenia w imieniu całego DT Szuflady.
    Proszę jednak zgłosić się do naszej rozdawajki za pomocą "żabki", na dole posta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już się dodałam ;) tzn. chyba tak jak należało ;)

      Usuń

Dziękuję, że zechciałaś(eś) podzielić się ze mną swoją opinią ;)

Rękodzielnik Marty © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka