Wyzwanie Czytelnicze #1. "Klejnot Medyny"


Długo się zbierałam do przeczytania tej książki. Oj długo. Kupiłam już tuż po ślubie na jakiś książkowych wyprzedażach za grosze. Ale jakoś nie szło mi jej czytanie. Chyba ze trzy razy zaczynałam grzęzłam gdzieś w pierwszym rozdziale i odkładałam ją na bok. Jednak przyszedł ten czas. Tuż po świętach sięgnęłam po tę książkę po raz kolejny i... przepadłam. Nie mogłam się doczekać kiedy znów ją wezmę i będę czytać dalej. Książkę skończyłam w sobotę, 6 stycznia. I muszę [przyznać, że kompletnie nie wiem czemu wcześniej ją odkładałam. 




"Klejnot Medyny" Sherry Jones to "opowieść o niezwykłej miłości Mahometa (Muhammada) i jego najmłodszej żony" - przeczytam już na okładce. Ale to też coś więcej. To historia miłości wpleciona w historię. Początki islamu. Historia kobiety, którą poznajemy gdy jest jeszcze dzieckiem, małą dziewczynką, która musi szybko, bardzo szybko dorosnąć. Aisza było jedną z dwunastu żon proroka Mahometa. Mimo iż była najmłodsza ze wszystkich żon, była najbardziej ukochaną żoną proroka islamu. Co więcej jej miłość, odwaga i dojrzałość doprowadziła ją na sam szczyt hierarchii w haremie. Najmłodsza staje się hatun (pierwsza dama, żona, która rozporządza życiem w haremie). 
Opowieść wpleciona w tło wydarzeń historycznych, oto właśnie tworzy się islam. Historia opowiadająca życie muzułmańskich kobiet.Pokazuje, że mimo iż każda z kobieta ma inny charakter to poprzez wzajemny szacunek udaje im się stworzyć harem godny proroka, harem w którym kobiety się wspierają, a nie bezwzględnie rywalizują. 
Mnie książką przypadła do gustu. Lubię poznawać inne kultury, zwyczaje a tutaj jest ich sporo. W szczególności świetnie wplecione są wątki historyczne i zwyczajowe. Pokazane jest jak "rodziły" się zasady islamu. Pokazane też jest jak to człowiek poprzez interpretacje może zniszczyć czy też zniekształcić historię... (to takie moje spostrzeżenie dotyczące tego co był kiedyś, a jak teraz wyglądają niektóre odmiany islamu). 
Dla mnie książka, którą naprawdę można przeczytać. Choć zdecydowanie nie spodoba się ona feministkom ;P 


2 komentarze :

  1. Czytałam :)
    Też mi się podobała.

    OdpowiedzUsuń
  2. czytam na blogach o kolejnych polecanych książkach które wiem że by mnie zainteresowały ale chyba nigdy nie uda mi sie tego wszytskiego przeczytać ;p

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że zechciałaś(eś) podzielić się ze mną swoją opinią ;)

Rękodzielnik Marty © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka