SAL z Hafciarskim Kalendarzem od Igiełki - GRUDZIEŃ

I koniec. Ostatni element Hafciarskiego Kalendarza od Igiełki gotowy. Aż nie mogę uwierzyć, ze już minął rok. Jakoś tak szybko. Czas przeciekł mi przez palce...


Z 3 SAL-i które rozpoczęłam na początku roku udało mi się skończyć tylko ten. Aż wstyd. :( Z jednego zrezygnowałam w marcu, gdy dostałam pracę (której miesiąc później już nie było). Drugi SAL to Temerature Blanket też nie ukończę go na czas, ale ukończę na pewno. Temperaturę spisuję nadal. Zaległości mam na połowę czerwca więc :P pół roku do wyszycia mi zostało...

Ale wracając do Kalendarza. Mój już prawie gotowy, przeprasowałam go lekko żeby ładnie się na fotce prezentował. Dlaczego prawie? Bo ja już od początku jak zaczęłam miałam wobec niego plan. W wakacje kupiłam segregator, w którym sobie chomikuje hafciarskie wzorki. I tak postanowiłam go ozdobić. Dlatego mój kalendarz nie będzie kalendarzem, a przednią okładką tegoż segregatora. Dlatego nie haftowałam nazw miesięcy, a z boku umieściłam napis: HAFCIARSKA SKARBNICA WZORÓW. Ostatni element też zawiera małą zmianę, jedna ze szpulek ma inny kolor niż w oryginale. Chodzi o niebieską szpulkę, w oryginale miała być w kolorze  beżu. Mnie bardzo pasowała niebieska.
Więcej już nie zagaduję, tylko pokazuję ukończony haft.


A teraz realizacja mojego planu. Czyli materiałowa okładka na segregator. Materiał miałam kupiony już jakiś czas temu. Haft też skończony był na początku tygodnia. Ale,że mi jakoś nie po drodze z maszyną do szycia. Jakoś się tak dziwnie jej boję... Ale w końcu wczoraj wzięłam byka za rogi i jest. Moja materiałowa okładka na segregator. Nie jest może idealna, ale jest. W 100% moja. Już nałożona na segregator, wzroki w końcu posegregowane, kolejne numery Igłą Malowane wpięte. Nic tylko teraz haftować, a przy okazji porządkowania wzorów okazało się, że i u mnie jest parę małych niedokończonych prac... Może uda mi w 2017 je wyszyć... Kto wie...???






I jeszcze na koniec mała reklama. Kochani Powyższe elementy to dzieło Moniki-Igiełki. Monika tworzy piękne wzory, szyje fajne przydasie (np. ja osobiście choruję na jej organizer, może mi go przyniesie Gwiazdka? Kto wie?), a oprócz tego prowadzi także sklep. Zachęcam do odwiedzin, na pewno znajdziecie u niej coś dla siebie.

20 komentarzy :

  1. Świetny pomysł na praktyczne wykorzystanie kalendarza :) Super wyszło!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow! Segregator wyszedł fantastycznie!!! Podziwiam - i za pomysł wykorzystania haftu i za umiejętność uszycia okładki!!! Haft wyszedł super!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No idealnie nie jest, ale ciiii... :P Jednak jak na moje umiejętności do szycia na maszynie (czyt. równe zeru) to wyszło nie najgorzej :)

      Usuń
  3. Bardzo ładny haft i bardzo pomysłowo wykorzystana. Segregator wygląda świetnie i od razu wiadomo co w nim się znajduje.

    OdpowiedzUsuń
  4. Fantastyczny pomysł :) Bardzo mi się podoba, może się zainspiruję... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo niezmiernie mi miło, że udało mi się kogoś zainspirować :)

      Usuń
  5. Świetny pomysł! Zamiast do szuflady powstała rewelacyjna okładka! Od razu wiadomo co segregator zawiera ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, ale fakt nie trafiła ta prawda nigdzie na półkę tylko cieszy moje oczy ;)

      Usuń
  6. bardzo fajnie to wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny pomysł na ozdobienie segregatora!
    Fajnie Ci to wyszło!

    OdpowiedzUsuń
  8. No niestety rok minął nie wiadomo kiedy. Świetne wykorzystanie kalendarza. :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że zechciałaś(eś) podzielić się ze mną swoją opinią ;)

Rękodzielnik Marty © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka