Kolorowy zawrót głowy

Jak mnie tak naszło. Lubię i tę włóczkę i te szale. Dość prosto się je robi. Przygodę z tą włóczką zaczęłam rok temu dzięki Edycie oczywiście. U niej w pasmanterii wisiał (właściwie to do dziś wisi) piękny szal,zakochałam się i stwierdziłam, że i moja mama by się zakochała. I miałam rację wybrałam dla niej kolory beżu i brązu, zobaczyć możecie jej szal tutaj <kilk>.

W tym roku znów zaczęłam randkować z włóczką Frilly. Przy okazji w szalach z niej wykonanych zakochały się panie z Klubu Seniora (miałam okazję poprowadzić przez ostatnie trzy piątki spotkania rękodzielnicze), które same już robią sobie szale.


Kolorów jest sporo, choć dla mnie to wciąż za mało :P Poniżej posłużę się fotką zapożyczoną (mam nadzieję, że Czarna Owca się nie pogniewa) od pewnej Allegrowiczki i u której często robię zakupy. Polecam ją bo szybko i sprawnie się u niej robi zakupy ;)


Ja też troszkę ich zrobiłam ;) Dwa szale powstały dawno temu, bo wygrały je dwie dziewczyny Bożenka i Dagmara :) w konkursie na moim FunPage na Facebooku. Obie wybrały sobie szale w odcieniach niebieskiego. Szale wciąż czekają, bo stwierdziłyśmy z dziewczynami, że się spotkamy tylko z czasem ciężko... Ale w końcu się uda ;)

Szale w kolorze 80 dla Bożenki (po lewej) i 83 dla Dagmary (po prawej) 
Potem powstały jeszcze inne szale, chyba przerobiłam już wszystkie kolory z Frilly.

Szale w kolorze 89 (po lewej) i 91 (po prawej) 
Mam też dwa szale, które szukają właścicieli. Jeden w odcieniach czerwieni i bordo, drugi w kolorach beżu i brązu (jak ten szal mojej mamy). Ten po lewej (kolor nr 84) jest robiony ciutkę inaczej bo na 6 oczkach, przez co jest nieco cieńszy niż pozostałe, za to jest dłuższy. To był eksperyment, ale teraz już wiem, ze zostanę przy klasycznej wersji, czyli nieco krótsze ale za to szale są nie co grubsze.

Szale na sprzedaż w kolorze 84 (po lewej) i 81 (po prawej) 

Teraz odkryłam włóczkę podobną do Frilly (z tej samej firmy), ale ma ona na końcach jakby takie małe pomponiki, nazywa się Argentyna. Jeden motek mam w domu, więc wkrótce się do niego dobiorę, zobaczymy co mi wyjdzie.
A tymczasem zmykam do moich krzyżyków.




ps. w miniony piątek znów spotkałam się z Paniami z Klubu seniora. Pokazałam Paniom jak zakończyć ładnie szale, wszystkie zrobiły piękne boa, są bardzo zadowolone i już robią następne. Za to gapa znów zapomniałam zrobić fotki ;( buuu ale może uda się cyknąć za dwa tygodnie. 

6 komentarzy :

  1. Ta włóczka ma wiele ciekawy kolorów a jak widać na załączonych zdjęciach można wyczarować z niej piękne szale :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, na pewno i inne piękne rzeczy można z niej wyczarować, mnie się podobają te szale ;)

      Usuń

Dziękuję, że zechciałaś(eś) podzielić się ze mną swoją opinią ;)

Rękodzielnik Marty © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka