Niemoc

Weszłam w fazę "nie chce mi się", "nie da się", "po co mi", "bezsensu"... 
Pogoda nie oddziałuje na mnie pozytywnie. Ja do życia potrzebuję słońca. Ciepła. Kolorów. 


Po za tym zastanawiam się nad sensem prowadzenia tego bloga. Nie wiem czy go nie zamknę...

13 komentarzy :

  1. Byłoby bardzo żal:( mogę Cię pocieszyć, że mnie ciągle dopadają takie nastroje i myśli:(
    Ale z drugiej strony szkoda by było. Przecież jeszcze zaświeci słońce, zaśpiewają ptaki i zazieleni się trawa...ściskam Cię i czekam na następne posty ale już ze zdjętą kłódką z nożyczek i innych sprzętów:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie troskę żal tak to wszystko porzucić...

      Usuń
  2. Chyba kazda z nas opuszcza co jakis czas wena, ale wraca nie boj sie!
    Co do bloga to przeciez pisze sie go glownie dla siebie, wiec sama musisz zdecydowac.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla siebie - tylko własnie się zastanawiam czy blog nie zabiera mi z czasu który mogłabym poświęcać robótkom. I tak źle i tak nie dobrze... wrrr

      Usuń
  3. Oj, Marta! Ogarnij się kobieto !!! Ja Cię bardzo proszę!
    Każdy ma chwile niemocy. Ja też nieraz mam blogowstręt, ale jakoś szybko mi to przechodzi. A nawet dostaję większej chęci do pisania. Gdyby nie brak czasu to częściej bym cos pisała.
    Radzę krócej siedzieć przy komputerze a czasu na robótki będzie więcej:))) I blog na tym nie ucierpi.
    Nie byłoby Ci żal tego bloga???? Taki wspaniały pamiętnik!
    Jutro wyjdzie słonce i od razu inaczej na to spojrzysz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj dostałam kopa :P ogarnę się i wrócę... może wyjdzie słońce :P

      Usuń
    2. Słońca nadal nie ma:)) Mam nadzieję, że już Ci lepiej????
      Ode mnie na dziś drugi kop-motywator :)))
      Trzymaj się! Miłego dnia!

      Usuń
  4. Zrób sobie trochę przerwy a sama zobaczysz czy Ci brakuje prowadzenia bloga czy nie. Wtedy podejmij decyzję :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak znam siebie to pewnie długo bez blogowania nie wytrzymam :P

      Usuń
  5. dokładnie przed chwila powiedziałam koleżance "żeby tak mi sie chciało jak mi sie potwornie niechce" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się budzę z takim nastawieniem :P

      Usuń
  6. O! Świetnie to ujęła Edyta! Ogarnij się, ale już! Listopad to cudowny czas na tworzenie - sprzyjają temu długie wieczory! A jeśli tworzysz - masz co pokazywać na blogu!

    Moim sposobem na mobilizację są codzienne notki - podzielone na kategorie - gdy widzę na swym planerze, że kończą mi się np. relacje z podróży, to jest mobilizacja, żeby gdzieś pojechać. I ta jest z każdą kategorią :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że zechciałaś(eś) podzielić się ze mną swoją opinią ;)

Rękodzielnik Marty © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka