Sikorki - odsłona 4

I jest! W końcu pojawiła się tytułowa sikorka. Muszę powiedzieć, że jest świetna (niech żyje skromność). Jestem bardzo zadowolona i dodała mi ona tylko powera do tworzenia tego obrazka dalej. Muszę tylko skoczyć się do mojej ulubionej pasmanterii, bo sierota ze mnie taka że zapomniałam o jednym kolorku - dlatego łapki ptaszka nie są do końca skończone. Muszę Wam powiedzieć, że haftowanie jest mega wciągające...



Obrazek haftuję z gazetki "Kram z robótkami" nr 2/2014. Obrazek wybrany przez moją mamuśkę zt. "Sikorki na oście" A.Thorburn.



To co zaklejone już jest wyhaftowane. Pokazuję tylko jedną stronę, bo to właśnie tutaj była sikorka. W następnej odsłonie postaram się pokazać cały wzór i to ile już za mną. Wszyscy mówią, że szybko mi idzie, że dużo mam, a ja wciąż mam wrażenie że się posuwam do przodu w żółwim tempie. Ale też nie tylko ten haft jest u mnie numer 1. Tworzę kocyk dla małego człowieczka jaki ma się pojawić w naszej rodzinie...


4 komentarze :

  1. Śliczna sikoreczka! A jak będzie miała konturki to będzie jeszcze piękniejsza!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję :) aż boję się tych konturków żeby czegoś nie spindolić :p

      Usuń
  2. Przeeepięknie!!!! Robisz tez coś na zamówienia??

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że zechciałaś(eś) podzielić się ze mną swoją opinią ;)

Rękodzielnik Marty © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka