Szalik mojej babci

Gdy żyła moja babcia (dzięki której w ogóle poznałam świat robótek ręcznych i nauczyłam się podstaw robienia na drutach) sporo rzeczy miałam robionych przez nią, moja siostra także. Nie mogłam znaleźć jasnoróżowych bamboszków z pomponami, które miała zrobione, były słodkie. Pamiętam jak babcia zrobiła mi pierwszy gruby długi szal (miał ok 2,5 m), był w kolorze brązowo-żółtym. Był gruby i przede wszystkim mega długi. Koleżanki w szkole oszalały. Pytały gdzie kupiłam. Nigdzie to było dzieło mojej babci. Dzieło, które zgubiłam :( Ale w międzyczasie babcia zrobiła mi drugi taki szal, ciut krótszy, ale równie ciepły i przyjemy jak poprzednik. Połączyła jakoś włóczki i wyszedł niespotykanie fajny odcień szarego melanżu (od razu mówię że nie była to gotowa włóczka, babcia łączyła jakoś 3 różne włóczki). Mam go do dziś. Towarzyszył mi w zimowych wojażach od gór po morze... i dziś chciałam Wam pokazać to małe dzieło, które wyszło spod rąk mojej babci... Babci, której już z nami nie ma, ale wierzę że otula swoimi szalikami i innymi robótkami anioły w niebie...







A Wam jak się podoba??? 

4 komentarze :

  1. Masz piękną, praktyczną pamiątkę po babci :) 2,5 metra, to tak jak na pierwszej fotce, jak się dobrze owiniesz, tylko Twoje oczy widać :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. piękną, praktyczną i cieplutką :D a ja jestem ciepłolubny zwierz

      Usuń
    2. Moja babcia co najwyzej moze mi opowiedziec jakie ceny na targu sa:P super szalik!:) super babcia;)

      Usuń
    3. Daga no moja była i robiła mi takie cuda... :(

      Usuń

Dziękuję, że zechciałaś(eś) podzielić się ze mną swoją opinią ;)

Rękodzielnik Marty © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka